Wszywka alkoholowa ma rację bytu

Zaczęłam pić wcześnie, taki był zwyczaj w mojej rodzinie nikt nie zauważał problemu. Mój partner i mąż także pił, więc piłam razem z nim. Pojawiły się dzieci, ale pokusa alkoholowa była już tak silna jak nigdy dotąd. Piłam jako nastolatka i dorosła kobieta. Problem zauważyłam dopiero, gdy mąż po alkoholu zaczął podnosić rękę na mnie i dzieci. Nie chciałam takiej rodziny. z pomocą rodziny(rodzice) złożyłam pozew o rozwód, poszłam do terapeuty, gdzie zabrałam także dzieci.
Jednakże nawet po uwolnieniu się od pijącego męża, pracy i dzieci nie byłam w stanie odmówić koleżankom i kolegom jeszcze jednego kieliszka. Ja jako samotna matka i pracująca kobieta mam prawo o rozrywki, a alkohol traktowałam jako środek zapewniający rozrywkę. Dopiero szok, gdy zobaczyłam syna wąchającego klej otrzeźwił mnie na tyle, aby znowu przy wsparciu rodziny skorzystać z terapii, ale już z dodatkiem wzmacniającym moją wątłą wtedy wolę. Wszycie esperolu nie zrobiło na mnie wrażenia. Po prostu się pojawił i sprawił, że alkohol już nie zapewniał rozrywki, nie smakował. Oczywiście samo wszycie nic by nie dało, gdyby nie wsparcie kochających mnie rodziców i dzieci. Tylko dla nich znalazłam dość sił, aby alkoholowi powiedzieć: „Dość!”
Jednakże tylko pomoc psychologa pomogła przezwyciężyć mi głód, myśli, które nie zawsze przynosiły pozytywne rozwiązania czy nierozsądne zachowania. Tylko tak kompleksowe rozwiązanie umożliwiło mi zachować rozsądek, pracę i życie. Terapeuta od początku podkreślał konieczność podjęcia leczenia wraz z wszyciem esperalu. Esperal nie zawsze pomoże, ale na pewno jest wstępem na drogę w odpowiednim kierunku. Ważny jest także powód do picia. Niektórzy w moim otoczeniu nie potrafią zrezygnować z alkoholu, bez którego nie potrafią się bawić i udzielać towarzysko. Alkohol jest dla nich środkiem do lepszej pozycji towarzyskiej, do ulepszania swojego życia. Z tych powodów nie chcą słyszeć o wszywce. Mnie wszywka na pewno pomogła powstrzymać się przed dalszą konsumpcją alkoholu, ale miałam także wsparcie rodziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *